28 maja 2016

Szczepić czy nie? Oto jest pytanie ...

W ostatnim czasie temat szczepień rodzi wiele kontrowersji. Dominująca narracja mówi iż szczepionki są całkowicie bezpieczne. Obowiązek szczepień tłumaczy się koniecznością wytworzenia odporności populacyjnej co chroni nas przed epidemiami. Jednak jeśli zagłębić się w temat to rodzą się pytania na które w oficjalnych źródła nie sposób znaleźć wiarygodnej odpowiedzi. Okazuje się, że jeśli uważnie posłuchać argumentów osób które sprzeciwiają się szczepieniom na dziś obowiązujących zasadach, to nie są one pozbawione sensu.

30 maja w Lublinie na spotkaniu osób myślących niezależnie, postaramy się znaleźć odpowiedź chociaż na niektóre z tych pytań, z których kluczowe brzmi „co obarczone jest większym ryzykiem – szczepienie czy nieszczepienie?”

W poniższym materiale zadaję 3 inne kluczowe pytania. Bez uzyskania odpowiedzi na nie, nie sposób rozstrzygnąć powyższy dylemat.
https://youtu.be/VB1PSQ1y6E0





Pozdrawiam
Kasia


24 maja 2016

Pomocnicy Stella Pack cz. II



Jakiś czas temu pisałam Wam o moich pomocnikach TU, dziś przyszła pora na część II.
Tym razem przedstawię Wam kilka fajnych produktów, które sprawdzają się nie tylko w kuchni. 



22 maja 2016

Magiczna gąbeczka TianDe



Pewnego kwietniowego dnia wybrałam się na spotkanie w Rzeszowie, z którego relacje możecie przeczytać TU i TU, a dziś chciałabym Wam zaprezentować fajną rzecz jaką z tego spotkania ze sobą przywiozłam. 



Jest to magiczna gąbeczka TianDe. Dlaczego magiczna? Dlatego, że ma ona postać hmmm patyczka, a może frytki, który pod wpływem wody zmienia swoją postać. 

20 maja 2016

Wiosenne rozdanie - wyniki



Witam :)
 
Tak jak obiecałam dziś podam wyniki rozdania. Wybór nie był do końca prosty aczkolwiek przy niektórych nagrodach nie było problemu, ponieważ zgłosiły się po nie pojedyncze osoby i to od nich zacznę.


10 maja 2016

Spotkajmy sie w Rzeszowie cz II - upominki



Zdaje się, że to było wczoraj ale od spotkania minął już miesiąc. Wczoraj czytałyście moją relację, ze spotkania dziś będzie wpis prezentowy. Będzie więcej zdjęć niż treści, więc zapraszam do oglądania :)

Na początek rzeczy z licytacji, z której dochód w kwocie 2667 zł przekazany został dla Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla dzieci z siedzibą w Rzeszowie:)


09 maja 2016

Śliczne naszyjniki z Born Pretty Store


Ten kto zna Born Pretty Store, ten wie, że można tam kupić nie tylko kosmetyki ale również ładna biżuterię. Ostatnim moim zakupem były 3 śliczne naszyjniki. Każdy z nich ma w sobie coś wyjątkowego, ale każdy pasuje każdej kobiecie w zależności od okazji.


Biel zawsze modna

Dziś chce Wam pokazać moją nowa bluzkę ze sklepu Shein.


Bluzeczka jest ładna (w sumie wszystko co białe to ładne :) ) bardzo dobrze uszyta, ładnie się układa na osobie i nie ma żadnych wad. No może po za jedną jest dla mnie za wąska w rękawach co powoduje dyskomfort w noszeniu jej.

08 maja 2016

Spotkajmy się w Rzeszowie cz. I



Za kilka dni wybieram się do Szczecina na kolejne spotkanie, ale dziś chcę Wam naskrobać kilka słów o spotkaniu, które miało miejsce 9 kwietnia w Rzeszowie.

Ale zanim to nastąpi to opowiem Wam trochę o swoich przygodach z dojazdem. Do Rzeszowa wybierałam się razem z Martą. Ponieważ mieszkamy niedaleko siebie postanowiłyśmy podróż spędzić razem. Długo zastanawiałyśmy się nad dojazdem, bo nie miałyśmy bezpośredniego połączenia. W końcu postanowiłyśmy jechać autem. U Marty byłam na czas, nawet zdążyłam wypić herbatkę, wsiadłyśmy do auta i rozpoczęła się nasza podróż na tak długo wyczekiwane spotkanie. Oczywiście nie obyło się bez przygód. Po drodze musiałyśmy zrobić krótki postój ale to był pikuś w stosunku do tego co było potem. Kiedy ruszyłyśmy w dalszą drogę natknęłyśmy się na ogromny korek. Początkowo nie bardzo wiedziałyśmy co się dzieje, ale kiedy zauważyłyśmy wymianę samochodów policyjnych domyśliłyśmy się, że to jakiś konwój. Najgorsze było to, że miał on ok. 2-3 km i jechał do samego Rzeszowa. Konwojowali pełne autobusy i samochody kibiców na mecz, który miał się odbyć tego dnia. No i w sumie to też mały pikuś, bo przez takich kibiców o mały włos i byśmy wcale nie dotarły na spotkanie, ale zadziałał Marty refleks, która w ostatniej chwili odbiła samochodem lekko w bok i uniknęłyśmy kolizji. Więc po takich oto przygodach z około 1,5 godzinnym opóźnieniem dotarłyśmy na miejsce. Spotkanie oczywiście już trwało bo poprosiłam Monikę aby przekazała organizatorkom aby rozpoczynać bez nas. A teraz do rzeczy.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka